Wkład koronowo-korzeniowy — kiedy ratuje ząb pod koronę

Pacjentka po zakończonym leczeniu kanałowym zęba przedtrzonowego słyszy dwa zdania, które brzmią jak jedno: „ząb jest wyleczony, ale trzeba założyć wkład i koronę”. Pyta o rzecz najbardziej oczywistą — po co dokładać kolejny zabieg do zęba, który przestał boleć. To pytanie wraca w gabinecie regularnie i zasługuje na odpowiedź, bo wkład koronowo-korzeniowy bywa przedstawiany jako sposób na „wzmocnienie” zęba, a tak nie działa.

Wkład nie dodaje zębowi wytrzymałości. Wypełnia przestrzeń tam, gdzie zabrakło własnej tkanki, i tworzy stabilną podstawę, na której osadza się koronę. Różnica jest zasadnicza, bo prowadzi do zupełnie innej decyzji klinicznej: nie pytamy „czy wzmocnić ząb”, tylko „ile zdrowej tkanki jeszcze zostało i czy wystarczy jej, by utrzymać koronę”.

Wkład koronowo-korzeniowy — kiedy ratuje ząb pod koronę

Czym właściwie jest wkład koronowo-korzeniowy

Wkład koronowo-korzeniowy to element protetyczny złożony z dwóch części. Część korzeniowa wchodzi w opracowany, uprzednio wypełniony kanał zęba. Część koronowa wystaje ponad dziąsło i przejmuje rolę zniszczonego zrębu — czyli tej części zęba, którą normalnie obejmuje korona.

Sam kanał służy tu wyłącznie jako zakotwiczenie. Dawniej sądzono, że metalowy element w korzeniu usztywnia ząb po leczeniu kanałowym. Dzisiejsze piśmiennictwo kliniczne nie potwierdza tego założenia — ząb po leczeniu endodontycznym jest bardziej podatny na złamanie przede wszystkim dlatego, że próchnica, wcześniejsze wypełnienia i dostęp do kanałów pozbawiły go znacznej części struktury. To utrata tkanki, a nie samo „wysuszenie” zęba, jest czynnikiem najważniejszym (Bhuva i wsp., 2021); wpływu zmian w uwodnieniu zębiny piśmiennictwo nie wyklucza jednak całkowicie. Bywa też wymieniane osłabienie czucia nacisku, przez które ząb miałby być obciążany silniej, niż powinien — znaczenie tego czynnika pozostaje jednak przedmiotem dyskusji.

Konsekwencja jest praktyczna. Opracowanie kanału pod wkład oznacza usunięcie kolejnej porcji zębiny z wnętrza korzenia. Jeśli ząb ma wystarczająco dużo własnych ścian, ta strata niczego nie poprawia, a może pogorszyć rokowanie. Dlatego współczesne podejście brzmi: wkład zakładamy wtedy, gdy nie ma innej możliwości utrzymania odbudowy — nie profilaktycznie.

Efekt obręczy (ferrule) — czynnik ważniejszy niż sam wkład

Efekt obręczy, w piśmiennictwie określany jako ferrule, to obecność ciągłego pierścienia zdrowej tkanki zęba powyżej granicy opracowania, który brzeg korony może objąć niczym opaska. Wyobraź sobie beczkę: klepki trzymają się razem dzięki metalowej obręczy. W zębie tę funkcję pełni pas własnej zębiny obejmowany przez brzeg korony.

To właśnie obecność i wysokość tej obręczy — a nie rodzaj wkładu — najsilniej wpływa na to, czy odbudowa przetrwa lata. Przegląd piśmiennictwa klinicznego dotyczącego odbudowy zębów po leczeniu kanałowym odnotowuje, że co do znaczenia efektu obręczy istnieje ustalony konsensus. Poza nim autorzy wymieniają czynniki, którym przypisywano wpływ na przeżywalność zęba i uzupełnienia: objętość pozostałej tkanki, położenie zęba w łuku, liczbę kontaktów stycznych, moment wykonania odbudowy ostatecznej oraz obecność pęknięć w strukturze zęba (Bhuva i wsp., 2021). Ten sam wniosek płynie z przeglądu systematycznego badań klinicznych, w którym siedem z ośmiu prac nie wykazało korzystnego wpływu samego wkładu na przeżywalność zęba, a czynnikami rozstrzygającymi okazały się efekt obręczy i zachowane ściany zęba (Naumann i wsp., 2018).

W praktyce oznacza to zasadę stopniowaną. Optymalna jest sytuacja, w której po opracowaniu zęba udaje się uzyskać ciągły pas własnej tkanki o wysokości od półtora do dwóch milimetrów na całym obwodzie. Jeśli pełnego pierścienia uzyskać się nie da, obręcz częściowa — na przykład od strony policzkowej i językowej lub podniebiennej — nadal poprawia rokowanie w porównaniu z jej całkowitym brakiem (Juloski i wsp., 2012; Al-Sanabani i wsp., 2023). Dopiero gdy nie ma żadnego oparcia w postaci własnej tkanki, sam wkład koronowo-korzeniowy sytuacji nie naprawi. Trzeba wtedy rozważyć zabiegi przygotowujące — chirurgiczne wydłużenie korony klinicznej albo ortodontyczne wyciąganie zęba, czyli ekstruzję ortodontyczną — lub uczciwie porozmawiać o granicy sensu leczenia zachowawczego.

Drzewko decyzyjne: ile tkanki zostało?

Poniższy schemat nie zastępuje badania klinicznego ani zdjęcia RTG, ale pokazuje logikę decyzji.

Punkt wyjścia: ząb po leczeniu kanałowym, kwalifikowany do odbudowy.

Krok 1 — Czy da się uzyskać jakiekolwiek oparcie w postaci własnej tkanki powyżej granicy opracowania — najlepiej ciągły pas 1,5–2 mm, a jeśli nie, to choćby obręcz częściową?

NIE, nie ma żadnego oparcia w tkance — sam wkład nie rozwiąże problemu. Rozważa się wydłużenie korony klinicznej, ekstruzję ortodontyczną albo — jeśli ubytek sięga głęboko poddziąsłowo i korzeń jest krótki — usunięcie zęba i odbudowę implantologiczną.

TAK — przechodzimy do kroku 2.

Krok 2 — Ile ścian własnych zachował ząb?

Zachowane co najmniej dwie mocne ściany, ubytek umiarkowany.

Postępowanie: odbudowa bezpośrednia materiałem kompozytowym, bez wkładu. Ząb boczny zwykle wymaga dodatkowo pokrycia guzków — nakładu (onlay/overlay) lub korony. Wkładu koronowo-korzeniowego nie zakłada się.

Zachowana jedna ściana lub ubytek rozległy, ale korzeń prosty, a kanał ma regularny, zbliżony do okrągłego przekrój.

Postępowanie: wkład z włókna szklanego wraz z odbudową zrębu materiałem kompozytowym, następnie korona. To dziś jedno z najczęstszych rozwiązań w zębach jedno- i dwukorzeniowych.

Brak ścian, zrąb zniszczony niemal do poziomu dziąsła, kanał szeroki lub o nietypowym przekroju.

Postępowanie: wkład lany (indywidualny, odlewany w laboratorium na podstawie wycisku lub skanu) i korona. Wkład lany dokładnie odwzorowuje przekrój opracowanej części kanału, także wtedy, gdy jest ona owalna lub silnie poszerzona. O jego wyborze decyduje więc geometria kanału, a nie przewaga samego materiału — przy kanale o regularnym przekroju wkład z włókna pozostaje rozwiązaniem pierwszego wyboru niezależnie od stopnia zniszczenia zrębu.

Ząb wielokorzeniowy z rozbieżnymi kanałami.

Postępowanie: zwykle wkład dzielony albo wkład z włókna w jednym kanale głównym plus odbudowa kompozytowa opierająca się na komorze zęba.

Wkład z włókna szklanego czy lany?

Oba rozwiązania są uznanymi metodami. Różni je sposób wykonania, zachowanie pod obciążeniem i scenariusz ewentualnej awarii.

CechaWkład z włókna szklanegoWkład lany (metalowy)
WykonanieNajczęściej gotowy, standardowy kształt, cementowany w jednej wizycie; dostępny jest też wariant indywidualizowany (anatomiczny), dopasowywany kompozytem do przekroju kanałuIndywidualny, odlewany w laboratorium; zwykle dwie wizyty
Moduł sprężystości (sztywność)Nieco wyższy niż zębiny, ale znacznie jej bliższy niż w przypadku metaluWielokrotnie wyższy od zębiny — wkład jest znacznie sztywniejszy
Dopasowanie do kanałuWariant gotowy wymaga kanału o zbliżonym przekroju; wariant indywidualizowany dopasowuje się do jego kształtuOdwzorowuje kanał owalny, szeroki, nietypowy
Tryb awarii w badaniach laboratoryjnychCzęściej odcementowanie lub złamanie w obrębie odbudowyCzęściej złamanie obejmujące korzeń
Tryb awarii w badaniach klinicznychBez potwierdzonej różnicy między typami wkładówBez potwierdzonej różnicy między typami wkładów
Estetyka pod koroną pełnoceramicznąZwykle nie przebija ciemnym cieniemMoże prześwitywać przez cienką ceramikę i dziąsło
Główne wskazanieUmiarkowana utrata tkanek, korzeń o regularnym przekrojuZnaczna utrata tkanek, kanał szeroki lub owalny

W tym miejscu trzeba oddzielić dwie warstwy dowodów, bo różnią się one wyraźnie. W badaniach laboratoryjnych wkłady o sprężystości bliższej zębinie częściej ulegają awariom naprawialnym — odklejeniu lub złamaniu w obrębie samej odbudowy — podczas gdy elementy bardzo sztywne częściej prowadzą do złamań obejmujących korzeń.

Co mówią dane — i czego nie obejmują

Przegląd narracyjny poświęcony przeżywalności zębów po leczeniu endodontycznym podaje wartość, którą sami autorzy określają jako oszacowanie zgrubne: rocznie traci się mniej więcej dwa na sto zębów, które przeszły leczenie kanałowe. Innymi słowy, zdecydowana większość takich zębów służy pacjentom przez wiele lat, ale ubytek kumuluje się z czasem. Autorzy zwracają uwagę, że czynnikiem najczęściej badanym w tym kontekście jest właśnie sposób odbudowy zęba. Zęby odbudowane pracami pośrednimi — koronami i nakładami — przetrwały w wielu badaniach dłużej niż odbudowane wypełnieniem bezpośrednim, choć autorzy wyraźnie zastrzegają, że nie da się z tego wyprowadzić prostego związku przyczynowego (Fransson i Dawson, 2023).

Ta ostrożność jest uzasadniona: zęby kwalifikowane do korony i te zaopatrywane wypełnieniem różnią się na starcie stopniem zniszczenia.

Warto tu przywołać dane spoza ścisłego kontekstu leczenia kanałowego, bo pokazują one, jak zwodnicza bywa krótka obserwacja. Retrospektywna ocena uzupełnień częściowych bocznych — bez wyodrębnienia zębów po leczeniu kanałowym i bez analizy wpływu wkładów — wykazała po niemal ośmiu latach obserwacji przeżywalność blisko 97 na 100 dla prac z dwukrzemianu litu i około 85 na 100 dla kompozytu laboratoryjnego. Przez pierwszych sześć lat obie grupy wypadały niemal identycznie, powyżej 98 na 100. Dopiero w perspektywie piętnastu lat przeżywalność kompozytu spadała do mniej więcej 60 na 100 (Lempel i wsp., 2023).

Ta sama praca wskazuje, że na częstość stwierdzanych nieprawidłowości — a więc nie bezpośrednio na przetrwanie uzupełnienia — istotnie wpływały materiał pracy oraz higiena jamy ustnej. Bruksizm również okazał się czynnikiem istotnym, choć jego wpływ był wyraźnie słabszy niż wpływ higieny.

Osobno warto zaznaczyć, czego dane nie obejmują. Przeglądy poświęcone samym koronom pełnoceramicznym — na przykład z monolitycznego tlenku cyrkonu — zwykle nie rozdzielają zębów żywych od zębów po leczeniu kanałowym i nie analizują wkładów, dlatego ich wyników nie można wprost przenosić na sytuację opisywaną w tym artykule. Dochodzi do tego ograniczenie czasowe: w takich opracowaniach średni okres obserwacji bywa krótki — w cytowanym przeglądzie wyniósł nieco ponad rok, przy dużej niejednorodności włączonych badań — co nie pozwala wyciągać z nich wniosków o trwałości wieloletniej (Leitão i wsp., 2022). Dla zęba z wkładem znaczenie ma nie tylko materiał korony, ale przede wszystkim to, co znajduje się pod nią. 

Dlaczego czas ma znaczenie

Między zakończeniem leczenia kanałowego a osadzeniem korony ząb pozostaje zabezpieczony wypełnieniem tymczasowym — rozwiązaniem z założenia nietrwałym. Ściera się, może pękać przy nagryzaniu i z czasem przestaje szczelnie zamykać dostęp do kanałów, przez co bakterie mogą ponownie skolonizować wnętrze zęba.

Moment wykonania odbudowy ostatecznej jest wymieniany wśród czynników, którym przypisywano wpływ na przeżywalność zęba po leczeniu kanałowym — w odróżnieniu od efektu obręczy, wobec którego autorzy odnotowują ustalony konsensus (Bhuva i wsp., 2021). Wniosek praktyczny: odkładanie odbudowy działa na niekorzyść zęba.

Bywa też, że pacjent zgłasza się po kilkunastu miesiącach z ukruszoną ścianą. Sytuacja, w której wystarczyłby jeszcze wkład koronowo-korzeniowy z włókna szklanego, zmienia się wtedy w rozległe zniszczenie — albo w pęknięcie przekreślające leczenie zachowawcze.

Jak wygląda leczenie krok po kroku

Najpierw lekarz ocenia ząb klinicznie i na zdjęciu RTG: sprawdza gęstość, jednorodność i długość wypełnienia kanałowego, stan tkanek okołowierzchołkowych oraz to, ile zęba zostało powyżej dziąsła. Następnie usuwa część materiału wypełniającego kanał, pozostawiając przy wierzchołku odcinek zwykle czterech do pięciu milimetrów. Ten fragment chroni przed ponownym zakażeniem, dlatego nie skraca się go, żeby zmieścić dłuższy wkład; w badaniach laboratoryjnych najlepszą szczelność uzyskiwano przy pozostawieniu 5 mm gutaperki (Al-Ashou i wsp., 2021).

W wariancie z włóknem szklanym wkład dobiera się rozmiarem, cementuje adhezyjnie i od razu odbudowuje zrąb kompozytem. W wariancie lanym pobiera się wycisk lub skan opracowanego kanału, a gotowy wkład cementuje na kolejnej wizycie. Potem opracowuje się ząb pod koronę i pobiera wycisk pod pracę ostateczną.

Ząb po leczeniu kanałowym nie ma żywej miazgi, więc samo opracowanie kanału jest niebolesne i często nie wymaga znieczulenia. Znieczulenie miejscowe stosuje się wtedy, gdy praca obejmuje okolicę poddziąsłową — przy zakładaniu klamry koferdamu, odsunięciu dziąsła lub opracowaniu stopnia poniżej jego brzegu.

Kiedy wkład nie uratuje zęba

Metoda ma swoje granice. Wkład koronowo-korzeniowy nie jest właściwym rozwiązaniem, gdy:

  • nie da się uzyskać obręczy z własnej tkanki, a możliwości chirurgicznego lub ortodontycznego przygotowania zęba są wyczerpane;
  • korzeń jest pionowo pęknięty — takiego uszkodzenia nie da się przewidywalnie naprawić;
  • wypełnienie kanałowe jest nieszczelne lub utrzymuje się zapalenie przy wierzchołku korzenia; wtedy najpierw rozważa się powtórne leczenie kanałowe;
  • korzeń jest bardzo krótki lub silnie zakrzywiony i nie zapewni wkładowi stabilnego oparcia;
  • ząb ma zaawansowaną chorobę przyzębia i jest ruchomy.

W takich sytuacjach właściwą rozmową nie jest wybór między wkładem z włókna a lanym, lecz porównanie leczenia zachowawczego z usunięciem zęba i odbudową protetyczną. Ostateczna decyzja zależy od indywidualnej diagnozy, sytuacji w całym łuku zębowym i oczekiwań pacjenta.

Najczęstsze pytania

Czy każdy ząb po leczeniu kanałowym wymaga wkładu?

Nie, i to częste nieporozumienie. Wkład koronowo-korzeniowy zakłada się wyłącznie wtedy, gdy zostało zbyt mało własnej tkanki, by utrzymać odbudowę. Ząb z zachowanymi dwiema mocnymi ścianami odbudowuje się zwykle bezpośrednio materiałem kompozytowym, w zębach bocznych najczęściej z pokryciem guzków. Decyduje badanie kliniczne i zdjęcie RTG, a nie sam fakt przebytego leczenia kanałowego.

Czy wkład wzmacnia ząb?

Nie wzmacnia i nie taka jest jego rola. Wkład odtwarza brakujący zrąb zęba i tworzy stabilne oparcie dla korony, korzystając z kanału wyłącznie jako miejsca zakotwiczenia. Opracowanie kanału oznacza usunięcie kolejnej porcji zębiny, dlatego zabiegu nie wykonuje się zapobiegawczo w zębach, w których pozostało dość własnej struktury.

Wkład z włókna szklanego czy lany — co wybrać?

Wybór zależy od ilości pozostałej tkanki i kształtu kanału, nie od preferencji pacjenta. Wkład z włókna szklanego sprawdza się przy umiarkowanej utracie tkanek i kanale o regularnym przekroju. Wkład lany stosuje się przy rozległym zniszczeniu zrębu oraz w kanałach szerokich lub owalnych, gdzie gotowy wkład standardowy nie przylegałby wystarczająco dokładnie.

Czy zakładanie wkładu boli?

U większości pacjentów zabieg przebiega bez dolegliwości. Wynika to z braku żywej miazgi — samo wnętrze kanału nie przewodzi już bodźców bólowych, dlatego znieczulenie bywa zbędne. Znieczulenie miejscowe stosuje się przede wszystkim wtedy, gdy praca obejmuje dziąsło i okolicę poddziąsłową. Przez kilka dni po wizycie może utrzymywać się tkliwość przy nagryzaniu.

Ile lat wytrzyma ząb z wkładem i koroną?

Nie istnieje jedna liczba, którą można podać uczciwie. Dane dotyczące zębów po leczeniu kanałowym wskazują orientacyjnie na utratę około dwóch zębów na sto rocznie, a trwałość samych uzupełnień pośrednich w badaniach wieloletnich bywa wysoka. Wynik zależy od ilości zachowanej tkanki, higieny, obciążeń zgryzowych i regularności kontroli.

Czy pod wkładem może rozwinąć się próchnica?

Tak, najczęściej na granicy odbudowy i zęba, a nie w samym kanale. Próchnica wtórna należy do częstszych przyczyn niepowodzenia uzupełnień pośrednich. Znaczenie mają więc szczelność brzegu korony, codzienne oczyszczanie przestrzeni międzyzębowych nicią lub szczoteczką oraz regularne wizyty kontrolne pozwalające wychwycić problem wcześnie.

Czy wkład da się usunąć, jeśli potrzebne będzie ponowne leczenie kanałowe?

Zwykle tak, choć jest to procedura wymagająca i obarczona ryzykiem osłabienia korzenia lub jego uszkodzenia. Wkłady z włókna szklanego dają się opracować wiertłem, ale usunięcie każdego wkładu oznacza dodatkową utratę zębiny i ryzyko odchylenia od pierwotnego przebiegu kanału. Możliwość późniejszej ponownej interwencji uwzględnia się już na etapie planowania odbudowy.

Czy wkład jest widoczny po założeniu korony?

Wkład z włókna szklanego ma jasną barwę i zwykle nie przebija przez ceramikę. Element metalowy przy cienkiej warstwie ceramiki i cienkim, delikatnym dziąśle może dawać ciemniejszy cień w okolicy szyjki zęba. W strefie estetycznej, czyli w zębach przednich, ten aspekt bierze się pod uwagę przy wyborze rozwiązania.

Podsumowanie

Wkład koronowo-korzeniowy jest narzędziem odbudowy, a nie sposobem na wzmocnienie zęba po leczeniu kanałowym. O powodzeniu decyduje przede wszystkim to, ile własnej tkanki udało się zachować i czy korona ma szansę objąć pierścień zdrowej zębiny — efekt obręczy. Dopiero gdy ten warunek jest spełniony, sensowne staje się pytanie o rodzaj wkładu: włókno szklane przy umiarkowanej utracie tkanek i regularnym kanale, wkład lany przy rozległym zniszczeniu i kanale o nietypowym przekroju.

Trwałość odbudowy zależy nie tylko od materiału, ale i od codziennej higieny, obciążeń zgryzowych oraz regularnych kontroli. W typowych przypadkach klinicznych ząb zaopatrzony wkładem i koroną służy pacjentowi przez lata, jednak żadna metoda nie daje gwarancji efektu, a ostateczne rozstrzygnięcie należy do lekarza po zbadaniu konkretnej sytuacji.

Czytaj dalej

Informacja o charakterze treści i odpowiedzialności

Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady medycznej, diagnozy ani zalecenia terapeutycznego — nie zastępuje konsultacji ze specjalistą. Jeśli odczuwasz dolegliwości, masz wątpliwości albo stoisz przed decyzją dotyczącą leczenia, skonsultuj się z lekarzem dentystą. Opisane metody i przytoczone dane mają charakter ogólny. Wyniki badań naukowych odnoszą się do populacji, a nie do konkretnego pacjenta. Przebieg oraz rezultat terapii zależą od indywidualnej sytuacji klinicznej i mogą się różnić u poszczególnych pacjentów. Żadna informacja zawarta w artykule nie stanowi gwarancji efektu. Treść przygotowano z należytą starannością, na podstawie ogólnodostępnej wiedzy medycznej oraz publikacji naukowych wskazanych w sekcji Źródła. Nie zalecamy podejmowania ani zaniechania jakichkolwiek działań dotyczących zdrowia wyłącznie na podstawie treści tego artykułu, bez uprzedniej konsultacji z lekarzem.

Źródła

Źródło 1

Linki: https://doi.org/10.1111/iej.13438https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33128279/ 

Opis: Bhuva B, Giovarruscio M, Rahim N, Bitter K, Mannocci F. „The restoration of root filled teeth: a review of the clinical literature.” International Endodontic Journal. 2021;54(4):509-535.

Źródło 2

Linki: https://doi.org/10.1007/s00784-021-04319-3https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34846558/ 

Opis: Fráter M, Sáry T, Molnár J, Braunitzer G, Lassila L, Vallittu PK, Garoushi S. „Fatigue performance of endodontically treated premolars restored with direct and indirect cuspal coverage restorations utilizing fiber-reinforced cores.” Clinical Oral Investigations. 2022;26(4):3501-3513.

Źródło 3

Linki: https://doi.org/10.2186/jpr.JPR_D_21_00081https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/34615842/

Opis: Leitão CIMB, Fernandes GVO, Azevedo LPP, Araújo FM, Donato H, Correia ARM. „Clinical performance of monolithic CAD/CAM tooth-supported zirconia restorations: systematic review and meta-analysis.” Journal of Prosthodontic Research. 2022;66(3):374-384.

Źródło 4

Linki: https://doi.org/10.1016/j.dental.2023.10.017  │ https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37821330/ 

Opis: Lempel E, Gyulai S, Lovász BV, Jeges S, Szalma J. „Clinical evaluation of lithium disilicate versus indirect resin composite partial posterior restorations — A 7.8-year retrospective study.” Dental Materials. 2023;39(12):1095-1104.

Źródło 5

Linki: https://doi.org/10.1111/iej.13835https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36149887/ 

Opis: Fransson H, Dawson V. „Tooth survival after endodontic treatment.” International Endodontic Journal. 2023;56(Suppl 2):140-153.

Źródło 6

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2011.09.024  │ https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22152612/ 

Opis: Juloski J, Radovic I, Goracci C, Vulicevic ZR, Ferrari M. „Ferrule effect: a literature review.” Journal of Endodontics. 2012;38(1):11-19.

Źródło 7

Linki: https://doi.org/10.2186/jpr.JPR_D_22_00170  │ https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36642507/ 

Opis: Al-Sanabani FA, Al-Makramani BM, Alaajam WH, Al-Ak’hali MS, Alhajj MN, Nassani MZ, Assad M, Al-Maweri SA. „Effect of partial ferrule on fracture resistance of endodontically treated teeth: A meta-analysis of in-vitro studies.” Journal of Prosthodontic Research. 2023;67(3):348-359.

Źródło 8

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2014.10.006  │ https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25459568/ 

Opis: Figueiredo FED, Martins-Filho PRS, Faria-e-Silva AL. „Do metal post-retained restorations result in more root fractures than fiber post-retained restorations? A systematic review and meta-analysis.” Journal of Endodontics. 2015;41(3):309-316.

Źródło 9

Linki: https://doi.org/10.3290/j.qi.a41499  │ https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30600326/ 

Opis: Wang X, Shu X, Zhang Y, Yang B, Jian Y, Zhao K. „Evaluation of fiber posts vs metal posts for restoring severely damaged endodontically treated teeth: a systematic review and meta-analysis.” Quintessence International. 2019;50(1):8-20.

Źródło 10

Linki: https://doi.org/10.4103/jispcd.JISPCD_178_21  │ https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35036382/ 

Opis: Al-Ashou WMO, Al-Shamaa RM, Hassan SS. „Sealing Ability of Various Types of Root Canal Sealers at Different Levels of Remaining Gutta Percha After Post Space Preparation at Two Time Intervals.” Journal of International Society of Preventive & Community Dentistry. 2021;11(6):721-728.

Źródło 11

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2017.09.020  │ https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29229457/ 

Opis: Naumann M, Schmitter M, Frankenberger R, Krastl G. „‚Ferrule Comes First. Post Is Second!’ Fake News and Alternative Facts? A Systematic Review.” Journal of Endodontics. 2018;44(2):212-219.

Chcesz umówić wizytę?
Zostaw swój numer telefonu, a my oddzwonimy do Ciebie