Zgrzytanie zębami w nocy czy zaciskanie w dzień — dwa różne problemy, dwa różne tryby leczenia

Dwie postacie, jedna nazwa: po czym je rozdzielić

  • Zgrzytanie zębami w nocy i zaciskanie ich w dzień to dwa odrębne zjawiska, nie dwa stopnie tego samego problemu.
  • Rozdziela je pora dolegliwości: sztywna albo obolała żuchwa zaraz po przebudzeniu przemawia za postacią senną, a narastające w ciągu dnia zmęczenie żuchwy i napięcie skroni ze szczytem po południu za dzienną.
  • Postać senna przebiega poza kontrolą woli i wpisuje się w strukturę snu; postać dzienna jest nawykiem, który daje się przerwać, kiedy pacjent go u siebie zauważy.
  • Szyna chroni tkanki przede wszystkim w nocy; przy postaci dziennej brakuje danych, które rozstrzygałyby o jej przydatności, więc trzonem leczenia staje się praca nad nawykiem.
  • Dwa tygodnie dzienniczka samoobserwacji zwykle wystarczą, żeby ustalić, która postać przeważa, i dopiero wtedy zapada decyzja o podejściu

Jedno słowo, dwie różne rzeczy. Bruksizm oznacza dziś zarówno zgrzytanie zębami w nocy, jak i zaciskanie ich w ciągu dnia, a te dwa zjawiska dzieli niemal wszystko poza nazwą: co je uruchamia, jak się je rozpoznaje i co realnie pomaga.

Dwóch pacjentów może mieć identycznie spłaszczone guzki trzonowców i mimo to wymagać dwóch zupełnie innych planów.

Dlaczego to są dwie różne jednostki, nie dwa stopnie jednej

Podział nie jest wynalazkiem redakcyjnym. Międzynarodowy konsensus ekspertów rozdzielił bruksizm według rytmu dobowego na bruksizm senny i bruksizm w czasie czuwania już w 2013 roku, a w 2018 każda z nich dostała własną definicję. Traktuje się je dziś jak dwa odrębne zjawiska, prawdopodobnie o odmiennym podłożu. Raport z 2025 roku, podsumowujący kolejny warsztat ekspercki, ten podział utrzymał i doprecyzował same definicje.

Powód jest praktyczny. Sen wyłącza kontrolę woli, czuwanie jej nie wyłącza. Wszystko, co z tego wynika, układa się w dwie osobne ścieżki: inne badania, inne punkty terapii, inne rokowanie.

Postać dzienna dotyczy mniej więcej co szóstej dorosłej osoby. Metaanaliza siedemnastu badań przekrojowych dała około 15%, a przegląd ponad osiemdziesięciu badań od 16% do 32%, zależnie od tego, kogo do badania zapraszano. Obie liczby opisują to, co ludzie o sobie mówią, nie to, co robią ich mięśnie, a komplet kryteriów jakości spełniły w nich tylko nieliczne badania. Postać senna ma własne oszacowania i wypadają one niżej niż dzienne. Przegląd piśmiennictwa z 2013 roku zebrał badania, w których dorośli sami zgłaszali częste zgrzytanie: wyszło z nich 12,8%. Ten sam przegląd dał dla postaci dziennej od 22% do 31%. Postać senną mierzono zresztą jeszcze inaczej. W badaniu z tego samego roku reprezentatywna próba tysiąca czterdziestu dwóch dorosłych wypełniła ankietę i przeszła badanie snu: ankieta dała 12,5%, samo badanie 7,4%. Jedna grupa, dwa sposoby pomiaru, dwa różne wyniki. Liczby mówią więc tyle o metodzie, co o samym zgrzytaniu.

Obie postacie potrafią występować u jednej osoby. Nie znaczy to jednak, że jedna przechodzi w drugą; jak silnie są ze sobą powiązane, pozostaje sprawą otwartą. Praktyczny wniosek dla pacjenta brzmi prosto: rozpoznanie postaci sennej nie zwalnia z pytania, co dzieje się z żuchwą w ciągu dnia. Odwrotnie też.

Zgrzytanie zębami w nocy: dlaczego zaczyna się w mózgu, nie w zgryzie

Zgrzytanie zębami podczas snu nie jest przypadkową pracą mięśni żucia. Mięśnie pracują rytmicznie: żwacze kurczą się seriami, w krótkich odstępach, a te serie układają się w epizody powtarzające się w ciągu nocy. Epizody nie rozkładają się równomiernie: bywają noce gęste i noce niemal spokojne, więc pojedyncza obserwacja niewiele mówi o całości – a relacja partnera śpiącego obok bywa myląca, bo opiera się zwykle na jednej głośnej nocy.

Epizody nie pojawiają się w próżni. Wiążą się ze wzbudzeniami, czyli krótkimi przejściami do płytszego snu. Tętno i oddech wtedy przyspieszają. W badaniu stu dorosłych z bezdechem sennym częstość epizodów rosła razem z liczbą wzbudzeń, i działo się tak niezależnie od pozycji ciała podczas snu. Zgrzytanie zębami w nocy jest ostatnim ogniwem łańcucha, który zaczyna się w mózgu, nie w jamie ustnej.

Pacjentów zaskakuje zwykle to samo zdanie: przyczyny nie znajdzie się w zgryzie. Obszerny przegląd sześćdziesięciu lat piśmiennictwa, opublikowany w 2024 roku, opisuje wyraźne przesunięcie od czynników obwodowych, na przykład sposobu stykania się zębów, ku ośrodkowym i autonomicznym, a rolę zgryzu w powstawaniu postaci sennej autorzy uznają za odrzuconą. Szlifowanie zębów pod pretekstem wyrównania zwarcia nie leczy więc zgrzytania zębami w nocy.

Do czynników towarzyszących zalicza się natomiast płytki, często przerywany sen, refluks żołądkowo-przełykowy, palenie tytoniu, alkohol i kofeinę, część leków oraz zaburzenia oddychania podczas snu. Kilka z nich pacjent może zmienić sam i zwykle właśnie tam zaczyna się rozsądne postępowanie – jeszcze zanim ktokolwiek pomyśli o urządzeniu w ustach. Jeśli zgrzytanie zaczęło się po zmianie leczenia, powiedz o tym lekarzowi prowadzącemu. Leku nie odstawia się samodzielnie. Związek z bezdechem sennym bywa przy tym opisywany zbyt prosto. W niewielkim badaniu dwudziestu sześciu dorosłych, u których rozpoznano oba te stany naraz, prześledzono zapis minuta po minucie: osiem na dziesięć bezdechów i spłyceń oddechu nie miało żadnego związku czasowego z epizodami zgrzytania. Tam, gdzie związek istniał, epizod następował zwykle po zdarzeniu oddechowym, nie przed nim. Autorzy ostrożnie wnioskują, że obie rzeczy częściej po prostu współistnieją, niż jedna wywołuje drugą, i zalecają badać jedną przy rozpoznaniu drugiej.

Jest w tym obrazie miejsce, w którym literatura się nie zgadza.

Rytmiczną pracę mięśni żucia opisuje się nie tylko jako szkodliwy nawyk, lecz także jako element fizjologicznej reakcji towarzyszącej wzbudzeniom podczas snu. Rozbieżność nie jest akademicka: od tego, czy uznamy zjawisko za chorobę, czy za zachowanie, zależy odpowiedź na pytanie, czy leczymy je zawsze, czy tylko wtedy, gdy szkodzi. Konsensus z 2025 roku opowiedział się po stronie zachowania. W praktyce znaczy to tyle: sam fakt, że ktoś zaciska albo zgrzyta, nie jest jeszcze wskazaniem do leczenia.

Leczy się skutki, gdy występują.

Zaciskanie zębów w dzień: nawyk, który da się przerwać

Bruksizm dzienny, nazywany w piśmiennictwie postacią czuwania, wygląda inaczej od pierwszego objawu. Rzadko polega na zgrzytaniu. Najczęściej pacjent po prostu cicho zaciska zęby albo utrzymuje ich kontakt bez wyraźnej siły, czasem napina żuchwę przy rozsuniętych łukach.

Zacznijmy od faktu, o którym mało kto wie: przez większość doby zęby nie powinny się stykać wcale. Stykają się krótko, przy połykaniu i żuciu. Pytanie „czy zaciskasz zęby” bywa więc mylące. Lepiej sprawdza się inne: czy Twoje zęby dotykają się teraz, w tej chwili, choć nic nie jesz.

Nawyk nasila się wtedy, gdy człowiek się skupia: nad zadaniem, przy ekranie, za kierownicą, w tłumionych emocjach. Bywa, że pacjent rozpoznaje go dopiero wtedy, gdy ktoś zwróci mu uwagę.

Dolegliwości układają się odwrotnie niż w postaci sennej: nie ma porannej sztywności, jest natomiast zmęczenie żuchwy narastające w ciągu dnia i tępe napięcie w okolicy skroni, które szczyt osiąga po południu. Nikt niczego nie usłyszy, bo zaciskanie przebiega bezgłośnie. Ślady, które zostawia w jamie ustnej, układają się inaczej niż po nocnym zgrzytaniu; zebraliśmy je w tekście o tym, jakie objawy bruksizmu widzi dentysta. I właśnie dlatego, że nic nie słychać, postać dzienna bywa rozpoznawana o lata później niż nocna – choć występuje częściej. Pacjent trafia do gabinetu dopiero wtedy, gdy zaczynają pękać wypełnienia albo głowa boli po każdym dłuższym dniu pracy.

Najważniejsza różnica leży jednak gdzie indziej. Nawyku, którego pacjent nie kontroluje w nocy, w ciągu dnia można się złapać – a wychwytywanie go jest już elementem terapii, nie tylko wstępem do niej.

W codziennej praktyce klinicznej w Modern Dental & Orthodontics (Klinika MDO) spotykamy się z sytuacją, w której pacjent przez lata szukał przyczyny w nocy, choć całe przeciążenie powstawało między dziewiątą a siedemnastą.

Czym różni się zgrzytanie w nocy od zaciskania w dzień: tabela

Poniżej zgrzytanie zębami w nocy i zaciskanie w dzień zestawione na podstawie cech.

CechaPostać sennaPostać dzienna
Kiedy występujeW czasie snu, głównie w stadiach płytkichW czasie czuwania, seriami w ciągu dnia
Kontrola woliBrak, pacjent nie ma dostępu do zachowaniaCzęściowa, po zauważeniu można przerwać
Typowa postać aktywnościRytmiczne skurcze z tarciem zębówCiche zaciskanie lub sam kontakt zębów
Co słychaćBywa słyszalne dla osoby śpiącej obokNie słychać nic
Kiedy najbardziej doskwieraZaraz po przebudzeniuNarasta w ciągu dnia, szczyt po południu
Czynniki towarzysząceWzbudzenia podczas snu, refluks, używki, leki, zaburzenia oddychaniaNapięcie emocjonalne, skupienie, praca przy ekranie
Na czym opiera się ocenaWywiad, badanie kliniczne, w wybranych sytuacjach zapis snuWywiad, badanie kliniczne, obserwacja własna w ciągu dnia
Na czym opiera się postępowanieOchrona tkanek i praca nad czynnikami towarzyszącymiWychwytywanie i przerywanie nawyku

O pojedynczym przypadku rozstrzyga dopiero jedno i drugie naraz: to, co widać w gabinecie, i to, co pacjent zaobserwuje u siebie przez dwa tygodnie.

Dzienniczek samoobserwacji przez dwa tygodnie

Dzienniczek prowadzi się czternaście dni. Sześć do ośmiu przypomnień w telefonie między ósmą rano a dziesiątą wieczorem, a po każdym sygnale jeden znak w kratce: czy zęby stykały się w tej chwili, i obok cyfra napięcia w policzku lub skroni. Rano osobno trzy pytania: sztywność albo ból żuchwy po przebudzeniu, ból głowy w okolicy skroni, dźwięki słyszane przez kogoś w nocy. Metoda nie jest domowym wymysłem: w badaniach nad postacią dzienną uczestnicy dostają powiadomienia w losowych momentach dnia i notują, co akurat robiły ich zęby.

Skala napięcia ma trzy stopnie:

  • 1: zauważam napięcie dopiero wtedy, gdy sygnał każe mi sprawdzić;
  • 2: czuję je, kiedy zwrócę na nie uwagę;
  • 3: czuję je bez sygnału, samo się przypomina.

Kratkę zostaw pustą, gdy zęby się nie stykały. Raz dziennie dopisz w kolumnie „Uwaga dnia”, co ten dzień wyróżniało: rodzaj pracy, napięcie, dzień wolny. W kolumnie „Rano” wpisz Ż przy sztywnej żuchwie, S przy bólu skroni, D przy dźwiękach zgłoszonych przez domowników.

Dzień12345678RanoUwaga dnia
1✓2✓1✓3✓2Żekran
2✓1✓1wolne
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14

Wynik czyta się według rozkładu, nie według sumy. Progu, powyżej którego rozpoznaje się postać dzienną, literatura nie podaje, więc dziennik porównuje dzień z porankiem u tej samej osoby, nie z normą. Trafienia skupione w ciągu dnia przemawiają za postacią dzienną. Dolegliwości wyłącznie poranne, przy niemal pustych kratkach dziennych, przesuwają podejrzenie w stronę postaci sennej, czyli nocnego zgrzytania. Oba wzorce naraz oznaczają, że plan musi objąć jedną i drugą.

Lekarz czyta dzienniczek inaczej niż pacjent: szuka godzin, w których trafienia się kumulują, i zestawia je z tym, co widać na zębach oraz w mięśniach. Dwa tygodnie to minimum pozwalające odróżnić przypadkowy tydzień od stałego wzorca. Urlop albo okres wyjątkowego napięcia zanotuj w kolumnie „Uwaga dnia”. Jednorazowa ankieta tego nie zastąpi: gdy porównano ją z tygodniową obserwacją prowadzoną w czasie rzeczywistym u stu młodych dorosłych, zgodność obu metod okazała się słaba do umiarkowanej, najniższa akurat dla zgrzytania.

Dzienniczek ma dwa ograniczenia i warto znać je przed startem. Mierzy świadomość zachowania, nie pracę mięśnia, więc badania nie zastąpi. Zmienia też to, co mierzy. W badaniu z losowym przydziałem do grup sześćdziesięciu czterech studentów stomatologii ci, którzy notowali swoje zachowania przez trzy jednotygodniowe okresy, częściej niż grupa bez obserwacji zmieniali potem relację o zaciskaniu zębów. Badanie mierzyło jednak zmianę tego, co ludzie o sobie mówią, a nie pracę mięśni, więc dowodzi wzrostu świadomości, nie ustąpienia nawyku.

Dla diagnostyki to wada. Dla terapii – punkt wyjścia.

Dlaczego szyna działa inaczej w każdym z tych przypadków

Tam, gdzie rozpoznano zgrzytanie zębami w nocy, szyna relaksacyjna chroni: przejmuje kontakt zęba z zębem i rozkłada siły, więc ściera się tworzywo zamiast szkliwa. To zabezpieczenie tkanek, nie kuracja.

Czy robi coś więcej, pozostaje sporne. Przegląd systematyczny czternastu badań klinicznych podsumował to zdaniem, którego pacjenci nie lubią: dowodów nie starcza, by rozstrzygnąć, czy szyna daje przewagę nad brakiem leczenia albo nad innymi metodami. Analiza zapisów snu u dwudziestu jeden osób odpowiadała na inne pytanie: w nocach z urządzeniem epizodów rytmicznej pracy mięśni było mniej, choć autorzy zaznaczają, że sam mechanizm powstawania zjawiska pozostał nietknięty. Dwie prace, dwie różne odpowiedzi na dwa różne pytania – i to jest uczciwy stan wiedzy.

Przy zaciskaniu dziennym sytuacja wygląda inaczej: brakuje danych pozwalających rozstrzygnąć, czy urządzenie noszone w dzień pomaga, czy przeszkadza. Może działać jako sygnał przypominający o nawyku. Ciężar terapii spoczywa jednak gdzie indziej: trzeba wychwytywać moment, w którym zęby się stykają, świadomie rozluźniać żuchwę i rozbrajać sytuacje, które nawyk uruchamiają. Zrób przerwę przy ekranie. Rozluźnij żuchwę w korku. Sprawdź zęby, kiedy wracasz do trudnego zadania. Czym różnią się poszczególne konstrukcje, pokazuje osobny tekst o tym, jak wygląda dobór szyny w gabinecie.

Konsekwencja praktyczna jest jedna: zanim zapadnie decyzja o szynie, musi zapaść decyzja o postaci. Urządzenie wykonane bez tego rozstrzygnięcia bywa dobrze zrobione i jednocześnie bezużyteczne, bo zabezpiecza godziny, w których nic się nie dzieje.

Osobno o dolegliwościach, które pochodzą nie z mięśni, lecz ze stawu. Trzask, przeskakiwanie i blokowanie żuchwy wymagają innej oceny niż samo przeciążenie mięśniowe; opisaliśmy je w artykule o tym, co oznaczają objawy ze stawu skroniowo-żuchwowego. Kwalifikacja postaci i ocena stanu zębów należą do wizyty w gabinecie, a gdy starcie zdążyło już zmienić wysokość zwarcia, w grę wchodzi odbudowa protetyczna zębów startych.

Najczęstsze pytania

Zgrzytam albo zaciskam, ale nic mnie nie boli. Czy muszę coś robić?

Nie zawsze. Do gabinetu przesuwają sprawę skutki: postępujące starcie zębów, pękające wypełnienia i odbudowy, ból mięśni żucia lub głowy po przebudzeniu, nadwrażliwość, ograniczone otwieranie ust; jeśli żadnego z nich nie ma, rozsądnie jest udokumentować stan zębów zdjęciami i skontrolować go za rok. Samo zachowanie leczenia nie wymaga.

Czy szyna pomaga na zaciskanie dzienne?

Nie w taki sposób jak w nocy. Chroni zęby przed ścieraniem, natomiast danych o jej przydatności przy nawyku dziennym po prostu brakuje i żaden przegląd nie odpowiada dziś na to pytanie. Bywa użyteczna jako sygnał przypominający. Podstawą pozostaje wychwytywanie i przerywanie zaciskania w ciągu dnia.

Jak przerwać nawyk zaciskania w ciągu dnia?

Trzeba wielokrotnie łapać się na tym, że zęby się stykają, i za każdym razem rozluźniać żuchwę: wargi złączone, zęby rozsunięte, język spoczywa na podniebieniu. Pomagają przypomnienia w telefonie i naklejki w miejscach, gdzie zaciskasz najczęściej. Liczy się liczba powtórzeń, nie siła postanowienia.

Czy nagranie dźwięku w nocy wystarczy do rozpoznania?

Nie wystarczy, choć bywa wskazówką. Zgrzytanie zębami przez sen bywa słyszalne tylko w części epizodów, a zaciskanie przebiega bezgłośnie, więc nagranie zaniża skalę zjawiska; aplikacje mylą też zgrzytanie z chrapaniem i mlaskaniem. Wynik warto pokazać lekarzowi, ale rozpoznania nie zastępuje.

Czy potrzebne jest badanie snu przy zgrzytaniu zębami w nocy?

U większości pacjentów nie. Wywiad i badanie kliniczne wystarczają, by zaplanować ochronę zębów oraz obserwację. Badanie snu rozważa się wtedy, gdy jego wynik zmieni postępowanie – przy chrapaniu, bezdechach zauważonych przez otoczenie albo senności w ciągu dnia. Zgrzytanie i bezdech bywają zresztą niezależne.

Czy zaciskanie bez zgrzytania też niszczy zęby?

Tak, choć inaczej. Bez ruchu bocznego nie powstają rozległe płaskie pola starcia, a uszkodzenia układają się w inny wzór, opisany wśród objawów bruksizmu. Obciążenie statyczne bywa dłuższe niż zgrzytanie, więc jego skutki potrafią być porównywalne, choć widać je później i pacjent długo nie wie, że do nich dochodzi.

Rozpoznanie postaci ustawia całe leczenie

Nazwa jest wspólna, postępowanie nie. Zgrzytanie zębami w nocy wpisuje się w strukturę snu, pozostaje niedostępne dla woli i wymaga ochrony tkanek oraz pracy nad czynnikami towarzyszącymi, a zaciskanie dzienne jest nawykiem, który daje się przerwać, kiedy pacjent go u siebie zauważy – i to przerywanie stanowi trzon terapii. Pomylenie tych dwóch ścieżek kosztuje zwykle rok obserwacji i jedno urządzenie wykonane bez wskazań. Dwa tygodnie dzienniczka oraz jedno badanie kliniczne dają więcej niż kolejna szyna wykonana przed ustaleniem postaci.

Krok na dziś: ustaw w telefonie sześć przypomnień i od jutra notuj po każdym, co robiły Twoje zęby.

Czytaj dalej

Informacja o charakterze treści i odpowiedzialnościArtykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady medycznej, diagnozy ani zalecenia terapeutycznego — nie zastępuje konsultacji ze specjalistą. Jeśli odczuwasz dolegliwości, masz wątpliwości albo stoisz przed decyzją dotyczącą leczenia, skonsultuj się z lekarzem dentystą. Opisane metody i przytoczone dane mają charakter ogólny. Wyniki badań naukowych odnoszą się do populacji, a nie do konkretnego pacjenta. Przebieg oraz rezultat terapii zależą od indywidualnej sytuacji klinicznej i mogą się różnić u poszczególnych pacjentów. Żadna informacja zawarta w artykule nie stanowi gwarancji efektu. Treść przygotowano z należytą starannością, na podstawie ogólnodostępnej wiedzy medycznej oraz publikacji naukowych wskazanych w sekcji Źródła. Nie zalecamy podejmowania ani zaniechania jakichkolwiek działań dotyczących zdrowia wyłącznie na podstawie treści tego artykułu, bez uprzedniej konsultacji z lekarzem.

Źródła

ŹRÓDŁO 1

https://doi.org/10.1111/joor.13985https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/40312776/

Verhoeff MC, Lobbezoo F, Ahlberg J, i wsp. „Updating the Bruxism Definitions: Report of an International Consensus Meeting.” J Oral Rehabil. 2025;52(9):1335-1342.

ŹRÓDŁO 2

https://doi.org/10.1016/j.adaj.2023.12.004https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38363252/

Thomas DC, Manfredini D, Patel J, i wsp. „Sleep bruxism: The past, the present, and the future-evolution of a concept.” J Am Dent Assoc. 2024;155(4):329-343.

ŹRÓDŁO 3

https://doi.org/10.1007/s00784-023-05302-whttps://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37853263/

Archer AB, Da-Cas CD, Valesan LF, i wsp. „Prevalence of awake bruxism in the adult population: a systematic review and meta-analysis.” Clin Oral Investig. 2023;27(12):7007-7018.

ŹRÓDŁO 4

https://doi.org/10.1016/j.jdent.2023.104715https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37739056/

Oliveira JMD, Pauletto P, Massignan C, i wsp. „Prevalence of awake Bruxism: A systematic review.” J Dent. 2023;138:104715.

ŹRÓDŁO 5

https://doi.org/10.1111/joor.13696https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38572841/

Kuang B, Lobbezoo F, Li D, i wsp. „The effect of sleep position on sleep bruxism in adults with obstructive sleep apnea.” J Oral Rehabil. 2024;51(7):1207-1212.

ŹRÓDŁO 6

https://doi.org/10.1007/s00784-023-05089-whttps://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37256429/

Yap AU, Tan MWY, Tan SHX, Chua AP. „Sleep bruxism events: an epiphenomenon of severe obstructive sleep apnea?” Clin Oral Investig. 2023;27(8):4633-4642.

ŹRÓDŁO 7

https://doi.org/10.1111/joor.13695https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38606658/

Dias R, Lima R, Prado I, i wsp. „Awake bruxism report in a population of dental students with and without ecological momentary assessment monitorization-A randomised trial.” J Oral Rehabil. 2024;51(7):1213-1220.

ŹRÓDŁO 8

https://doi.org/10.1111/joor.13895https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39548672/

Saracutu OI, Manfredini D, Bracci A, i wsp. „Comparison Between Ecological Momentary Assessment and Self-Report of Awake Bruxism Behaviours in a Group of Healthy Young Adults.” J Oral Rehabil. 2025;52(3):289-295.

ŹRÓDŁO 9

https://doi.org/10.1016/j.jdent.2021.103621https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33652054/

Hardy RS, Bonsor SJ. „The efficacy of occlusal splints in the treatment of bruxism: A systematic review.” J Dent. 2021;108:103621.

ŹRÓDŁO 10

https://doi.org/10.1007/s00784-022-04520-yhttps://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35538329/

Abe S, Huynh NT, Kato T, i wsp. „Oral appliances reduce masticatory muscle activity-sleep bruxism metrics independently of changes in heart rate variability.” Clin Oral Investig. 2022;26(9):5653-5662.

Chcesz umówić wizytę?
Zostaw swój numer telefonu, a my oddzwonimy do Ciebie