Pęknięty korzeń zęba: kiedy leczenie kanałowe już nie pomoże

Co odróżnia pęknięty korzeń zęba od innych powodów bólu po leczeniu kanałowym

  • Pęknięty korzeń zęba, nazywany też pionowym złamaniem albo pionowym pęknięciem korzenia, to szczelina biegnąca wzdłuż korzenia aż do kanału. Osobne rozpoznanie, nie odmiana pękniętej korony. Pozostałe cztery typy pęknięć opisuje osobny tekst.
  • Ujawnia się zwykle po latach od leczenia kanałowego i długo nie daje żadnych objawów.
  • Trzy sygnały zawężają podejrzenie: wąska głęboka kieszonka przy jednej powierzchni zęba, przetoka blisko brzegu dziąsła i ból przy nagryzaniu mimo poprawnie wykonanego leczenia.
  • Tomografia nie pokazuje samej szczeliny. Pokazuje kształt ubytku kości wokół korzenia, i to on kieruje rozpoznaniem.
  • Zębina raz pęknięta nie zrasta się, a metod naprawy nie potwierdzono żadnymi mocnymi badaniami. Przy jednym korzeniu zostaje usunięcie zęba, w zębie wielokorzeniowym czasem amputacja samego pękniętego korzenia. 

Ból po leczeniu kanałowym najczęściej nie oznacza pęknięcia; zwykle stoi za nim coś, co da się naprawić: wypełnienie ustawione zbyt wysoko, kanał, którego nie znaleziono przy pierwszym podejściu, albo zapalenie przy wierzchołku, które jeszcze nie ustąpiło. Pionowe złamanie korzenia jest w tej grupie rozpoznaniem rzadszym i zarazem tym, którego nie da się odwrócić.

Pod nazwą „pęknięty ząb” kryje się co najmniej pięć różnych rozpoznań: rysy w szkliwie, odłamanie guzka, pęknięcie korony sięgające zębiny, rozłam całego zęba i pionowe złamanie korzenia. Ten tekst dotyczy wyłącznie ostatniej pozycji, czyli pękniętego zęba po leczeniu kanałowym. Tutaj chodzi o pytanie, które przy tym rozpoznaniu pada często: skoro ząb był już leczony kanałowo, dlaczego kolejne leczenie niczego nie zmieni.

Pęknięty korzeń zęba: kiedy leczenie kanałowe już nie pomoże

Dlaczego pęknięty korzeń zęba to inne rozpoznanie niż pęknięta korona?

Różnicy nie robi sama głębokość, choć i ona jest inna. Robi ją kierunek szczeliny i to, czy da się ją domknąć.

Pęknięcie korony zaczyna się na powierzchni żującej i schodzi w głąb zębiny; dopóki nie przekroczy poziomu kości, zostaje w obszarze, który lekarz widzi, potrafi oczyścić i odbudować. Europejskie Towarzystwo Endodontyczne w stanowisku z 2025 roku podaje dla takich zębów zachęcające wyniki, pod warunkiem że dostaną odbudowę obejmującą guzki, że opanuje się przeciążenia zgryzowe i że nie ma przy nich głębokiej kieszonki pochodzenia przyzębnego.

Pionowe złamanie korzenia biegnie inaczej. Idzie wzdłuż osi korzenia i obejmuje naraz cement pokrywający korzeń, zębinę i światło kanału. Zaczyna się zwykle przy szyjce albo przy wierzchołku korzenia i długo nie widać go z zewnątrz. To samo stanowisko wymienia je wśród rozpoznań o złym rokowaniu, dla których zaleca usunięcie zęba, a w zębie wielokorzeniowym dopuszcza usunięcie samego zajętego korzenia.

Różnica ma jeszcze jedną warstwę, ważniejszą dla decyzji. Pęknięta korona jest problemem szczelności: zakażenie wchodzi szczeliną do miazgi, a to zakażenie da się usunąć. Pęknięty korzeń zęba jest problemem konstrukcji. Szczelina staje się drogą, którą bakterie schodzą do przyzębia, a zarazem miejscem, w którym korzeń dalej się rozdziela pod naciskiem zgryzu. Raz zaczęta szczelina nie zatrzymuje się sama. Powód tkwi w samym materiale: w zębinie pęknięcie powstaje łatwo, a to, co powinno zatrzymać jego bieg, przy obciążeniu powtarzanym z każdym kęsem okazuje się za słabe. Tak opisuje to przegląd biomechaniczny z „Journal of Dentistry”.

Trzy sygnały, które zawężają podejrzenie

Żaden z nich nie wystarcza sam. Razem zmieniają jednak pytanie z „dlaczego ten ząb boli” na „czy to nie jest pęknięcie”.

Wąska i głęboka kieszonka przy jednej powierzchni zęba

To sygnał o największej sile. Głęboka kieszonka podnosi szansę pionowego złamania kilkanaście razy. Z żadnym innym objawem różnica nie jest tak duża. Metaanaliza objęła 2877 zębów, z których 489 miało pęknięcie potwierdzone. Krotności takie jak ta mówią, o ile podejrzenie rośnie, a nie jak bardzo jest pewne. Same są przy tym oszacowane szeroko. Izolowana kieszonka każe sprawdzić ząb pod tym kątem; sama nie przesądza rozpoznania. Decyduje przy tym nie sama głębokość, tylko kształt: choroba przyzębia daje ubytek szeroki i rozlany wokół zęba, a pęknięcie zostawia szczelinę wąską jak sonda, przy jednej powierzchni, z zębem sąsiednim zupełnie zdrowym. Wąską kieszonkę miało 78 procent pękniętych zębów w japońskiej serii 288 zębów z izolowaną kieszonką co najmniej pięciomilimetrową. Kieszonka wyczuwalna po obu stronach tego samego korzenia jest już objawem rozstrzygającym.

Izolowana głęboka kieszonka przy jednym zębie po leczeniu kanałowym nie jest zwykłym problemem przyzębia i nie zamyka jej samo oczyszczenie poddziąsłowe. Zanim ktokolwiek zacznie ją leczyć, lekarz sprawdza sondą cały obwód zęba.

Przetoka blisko brzegu dziąsła

Przetoka przy zębie to kanalik, którym treść ropna znajduje ujście na dziąśle. Przy pęknięciu pojawia się w różnych seriach u 18 do 67 procent zębów, a rozpoznaje się ją po tym, gdzie leży: nie przy wierzchołku korzenia, jak przy zwykłym zakażeniu okołowierzchołkowym, tylko wyżej, w połowie wysokości korzenia albo tuż przy brzegu dziąsła. Dwie przetoki przy jednym zębie przemawiają za pęknięciem szczególnie mocno. Sama obecność przetoki wiąże się z blisko pięciokrotnie większą szansą pionowego złamania – tyle wyszło z tej samej metaanalizy.

Ból przy nagryzaniu mimo poprawnie wykonanego leczenia

Najsłabszy z trzech sygnałów i najczęściej mylony. Bolesność przy opukiwaniu zęba towarzyszy pęknięciu częściej niż jego brakowi, ale różnica jest niewielka: szansa rosła mniej niż dwukrotnie. Samego bólu przy nagryzaniu ta liczba nie dotyczy. Jego wartość polega na czym innym. Jeśli ząb boli mimo leczenia kanałowego wykonanego poprawnie, a dołącza do tego jeden z dwóch poprzednich sygnałów, podejrzenie pęknięcia rośnie. Metaanaliza liczyła jednak każdy objaw osobno i siły takiego połączenia nie podaje.

Kto jest w grupie ryzyka?

Ryzyko dotyczy przede wszystkim zębów po leczeniu kanałowym, a pęknięcie ujawnia się w nich zwykle po latach od zabiegu.

Zdarzają się też pionowe złamania zębów nieleczonych kanałowo, ale rzadko. Większość rozpoznań dotyczy zębów z wypełnionym kanałem, a częstość podawana dla tej grupy mieści się między 4 a 32 procentami. Nie oznacza to, że każdy ząb po leczeniu kanałowym kiedyś pęknie – u zdecydowanej większości nic takiego się nie dzieje. Rozrzut bierze się zapewne z tego, że w różnych pracach pęknięcie rozpoznawano inaczej; tak tłumaczy go przegląd z 2022 roku. Liczby zależą też od tego, gdzie je zebrano: inaczej wypada w gabinecie ogólnym, inaczej w poradni endodontycznej. Wśród zębów kierowanych do zabiegu chirurgicznego pionowe złamanie potwierdza się przy niespełna jednej trzeciej. Policzono to na 411 zębach w ośrodku tajlandzkim.

Trzy cechy wracają w kolejnych pracach, choć nie wszystkie potwierdziła metaanaliza:

  • wiek: pęknięcia narastają po czterdziestce;
  • rodzaj zęba: trzonowce i przedtrzonowce, czyli zęby przyjmujące największe obciążenie;
  • ilość zębiny, która została w korzeniu: w badaniu tajlandzkim szansa rosła o połowę, gdy światło opracowanego kanału przekraczało jedną trzecią szerokości korzenia.

Tylko ostatnia z tych trzech zależy od przebiegu leczenia i to ona tłumaczy dzisiejszy nacisk na oszczędzanie zębiny.

Warto powiedzieć wprost, czego nie wiadomo. Przez lata powtarzano, że samo opracowanie kanału tworzy w zębinie mikropęknięcia, od których wszystko się zaczyna. Wniosek pochodził z badań, w których korzeń przecinano na plastry. Analizy mikrotomograficzne i prace na materiale ze zwłok tego nie potwierdzają: mikropęknięcia albo były tam wcześniej, albo powstały wtedy, gdy ząb usuwano i gdy potem wysychał. Różnica nie jest akademicka. Gdyby mikropęknięcia rzeczywiście rodziły się pod narzędziem, winne byłoby samo opracowanie kanału; tego nie wykazano. Zostaje czynnik, który dało się policzyć: ile zębiny w korzeniu zostało.

Jak potwierdza się rozpoznanie?

Nie jednym badaniem. Drogą, która ma cztery etapy i pewność daje dopiero na ostatnim.

  1. Podejrzenie: objaw kliniczny albo przypadkowe znalezisko na zdjęciu kontrolnym.
  2. Lekarz obchodzi sondą cały obwód zęba, małymi krokami. Bez tego kroku izolowaną kieszonkę łatwo przeoczyć, bo trafia się na nią tylko w jednym miejscu.
  3. Zdjęcie rentgenowskie, a przy wyniku niejednoznacznym tomografia stożkowa. Oba badania służą do oceny kształtu ubytku kości wokół korzenia, nie do zobaczenia samej szczeliny.
  4. Lekarz ogląda korzeń bezpośrednio: pod mikroskopem, po zdjęciu odbudowy, a czasem dopiero wtedy, gdy chirurgicznie odsłoni korzeń albo gdy ząb już wyjmie.

Tomografia rozczarowuje najczęściej. Wykrywa mniej więcej cztery pęknięcia na pięć, a mniej więcej co piąty ząb bez pęknięcia dostaje od niej fałszywy sygnał. Zsumowane wyniki, mierzone wobec bezpośredniego wglądu w korzeń, dały czułość 0,78 i swoistość 0,80. Powód jest fizyczny: szczelina ma zwykle od 50 do 100 mikrometrów szerokości, czyli poniżej rozdzielczości tomografii, a gutaperka i metalowy wkład dodatkowo zaburzają obraz.

Prawidłowy obraz tomograficzny nie wyklucza więc pęknięcia.

Za to tomografia dobrze pokazuje co innego: kształt ubytku kostnego wokół korzenia, a ten kształt bywa przy pęknięciu charakterystyczny i wygląda jak obwódka w kształcie litery J. Izolowane przejaśnienie przy bocznej ścianie korzenia oznacza czterokrotnie większą szansę pęknięcia – to znów dane z tej samej tajlandzkiej serii. Warto więc poprosić o konsultację endodontyczną także wtedy, gdy poprzednie zdjęcie nic nie wykazało.

W codziennej praktyce klinicznej w Modern Dental & Orthodontics (Klinika MDO) spotykamy się z pytaniem, dlaczego lekarz z gotowym opisem tomografii nadal nie mówi „tak” albo „nie”. Bo takie badanie przesuwa prawdopodobieństwo w górę albo w dół, a pewności nie daje.

Dlaczego pękniętego korzenia nie da się dziś skleić ani zaleczyć?

Pękniętego korzenia nie da się dziś skleić w sposób o potwierdzonej skuteczności: zębina się nie zrasta, a szczelinę zasiedlają bakterie.

Pęknięta kość zrasta się, bo jest tkanką żywą i odbudowuje się po obu stronach szczeliny. Zębina korzenia tego nie potrafi. Dochodzi do tego drugi problem: od chwili, w której szczelina połączyła się z jamą ustną, wypełnia ją biofilm, czyli zorganizowana warstwa bakterii, nieusuwalna z przestrzeni o szerokości włosa. Powtórne leczenie kanałowe i zabieg przy wierzchołku popełniają ten sam błąd: usuwają zakażenie z kanału, a szczelina zostaje.

Kolejność bywa w praktyce odwrotna od podręcznikowej. Pewność co do pęknięcia bywa dostępna dopiero wtedy, gdy powtórne leczenie kanałowe zostało już wykonane i nie pomogło. To nie musi znaczyć, że ktoś popełnił błąd: żadne badanie obrazowe nie daje pewności przed otwarciem zęba. Liczy się moment, w którym pęknięcie przestaje być podejrzeniem. Od tego momentu kolejny zabieg endodontyczny nie ma już uzasadnienia.

Takie zęby próbowano ratować głównie na dwa sposoby: lekarze albo wyjmowali ząb, sklejali odłamy żywicą poza jamą ustną i wszczepiali go z powrotem, albo docierali do szczeliny przez dziąsło i wypełniali ją cementem. Wyników tych prób nie da się dziś zsumować: osiem publikacji opisujących sześć badań to same serie przypadków o różnej metodyce, w większości bez grupy porównawczej. Autorzy przeglądu z 2025 roku kończą ostrożnie i jednoznacznie – dowody są nieliczne i niskiej jakości, więc o skuteczności tych technik nie da się orzec nic pewnego. Dla pacjenta oznacza to tyle: nikt nie umie dziś podać szansy, że tak sklejony ząb przetrwa.

Kolejnego leczenia kanałowego ani zabiegu przy wierzchołku nie wykonuje się „na próbę” na zębie z rozpoznanym pęknięciem. Taki zabieg usuwa dalszą zębinę i odsuwa decyzję w czasie, a rokowania nie poprawia.

Co dalej po potwierdzeniu rozpoznania?

Najczęściej ząb trzeba usunąć. Pęknięty korzeń zęba w zębie o jednym korzeniu innej przewidywalnej drogi nie ma, a w zębie wielokorzeniowym istnieje wariant pośredni.

Trzonowce dają czasem wyjście pośrednie: można usunąć sam pęknięty korzeń i zachować pozostałe. Zabieg nazywa się amputacją korzenia, a w wariancie z podziałem zęba na dwie części – hemisekcją. Warunkiem jest to, że pęknięcie nie sięga rozwidlenia korzeni, że korzenie, które zostają, mają zdrowe przyzębie, i że po amputacji zostanie dość zęba, żeby dało się na nim osadzić odbudowę. Trzeba jednak dodać, ile o tym wiadomo: nikt nie policzył, jak długo służą zęby, którym amputowano korzeń właśnie z powodu pęknięcia. Liczby przytaczane przy tej metodzie, ponad dziewięć zębów na dziesięć po dziesięciu latach, pochodzą z amputacji korzenia wykonywanych z powodów przyzębnych, u zębów osłabionych inaczej.

Terminu nie odkłada się, a powód jest konkretny. Dopóki szczelina pozostaje w jamie ustnej, ubytek kostny wzdłuż korzenia się powiększa, a to właśnie ta kość ma później utrzymać odbudowę. Stanowisko Europejskiego Towarzystwa Endodontycznego mówi wprost: zwłoka po rozpoznaniu zwiększa ryzyko zaostrzenia i dalszej utraty kości, co może skomplikować albo opóźnić leczenie implantologiczne. Dlatego plan odbudowy omawia się już przed ekstrakcją.

Nie jest to przy tym rzadki finał. Wśród 1564 zębów po leczeniu kanałowym, które zastąpiono implantami, pionowe złamanie odpowiadało za około jedną piątą usunięć i było trzecim powodem po próchnicy wtórnej i złamaniu korony. Osobny tekst opisuje, czy ratować ząb, czy postawić implant.

Najczęstsze pytania

Czy pęknięty korzeń zęba zawsze boli?

Nie. We wczesnym okresie pęknięcie zwykle nie daje żadnych objawów i bywa wykrywane przypadkowo na zdjęciu kontrolnym. Ból przy nagryzaniu pojawia się później i jest najsłabszym z sygnałów; pokrewna mu bolesność przy opukiwaniu zwiększała w metaanalizie szansę rozpoznania mniej niż dwukrotnie. Brak bólu niczego nie wyklucza, więc kontrolne zdjęcia po leczeniu kanałowym mają znaczenie.

Ząb boli mimo leczenia kanałowego. Czy to zawsze pęknięty korzeń zęba?

Najczęściej nie. Ból po leczeniu kanałowym ma zwykle inne przyczyny: zbyt wysokie wypełnienie, kanał pominięty przy pierwszym podejściu, nieustępujące zapalenie przy wierzchołku albo pęknięcie samej korony. Podejrzenie pęknięcia korzenia rośnie dopiero wtedy, gdy do bólu dołącza izolowana głęboka kieszonka albo przetoka przy brzegu dziąsła.

Czy pęknięcie widać na zwykłym zdjęciu rentgenowskim?

Rzadko. Zdjęcie jest obrazem płaskim, a szczelina jest tak wąska, że widać ją tylko wtedy, gdy promień pada dokładnie wzdłuż niej. Widoczne bywają dopiero następstwa: poszerzenie szpary ozębnej wzdłuż korzenia albo przejaśnienie w kształcie litery J. Ich brak niczego nie przesądza, a ich obecność podnosi podejrzenie, lecz go nie potwierdza.

Czy to znaczy, że leczenie kanałowe było źle zrobione?

Zwykle nie. Dwa z trzech czynników – wiek pacjenta i rodzaj zęba – nie zależą od nikogo. Jedynym, na który leczenie ma wpływ, jest ilość zębiny usuniętej z korzenia, i dlatego dziś opracowuje się kanały oszczędniej niż dawniej. Samego poprawnie wykonanego leczenia kanałowego nie uważa się za przyczynę pęknięcia, choć zęby z wypełnionym kanałem pękają częściej niż żywe.

Czy wkład koronowo-korzeniowy zwiększa ryzyko pęknięcia?

Prace nie są zgodne. Metaanaliza z 2023 roku nie wykazała związku samego wkładu z pęknięciem, a nowsze badanie kliniczne wskazało nie na wkład, tylko na szerokość wywierconej pod niego loży: szansa rosła, gdy przekraczała jedną trzecią szerokości korzenia. Znaczenie ma więc raczej ilość usuniętej zębiny niż sama obecność wkładu koronowo-korzeniowego.

Jak szybko trzeba usunąć taki ząb?

Bez zwłoki, odkąd rozpoznanie jest pewne, choć nie jest to stan nagły. Każdy tydzień z pęknięciem w jamie ustnej oznacza dalszą utratę kości wokół korzenia. Natychmiastowej pomocy wymaga natomiast narastający obrzęk twarzy, gorączka albo trudność w połykaniu lub w otwieraniu ust.

Czy można od razu wstawić implant po usunięciu?

Bywa to możliwe, choć decyduje o tym stan kości po ekstrakcji, nie wcześniejszy plan. Przy pęknięciu blaszka kostna od strony policzka bywa już zniszczona, co widać na tomografii jeszcze przed zabiegiem. Ostateczną ocenę wystawia lekarz planujący odbudowę, po obejrzeniu pustego zębodołu.

Kiedy podejrzewać pęknięcie: leczenie sprzed lat, ból w jednym punkcie, dziąsło z historią

Trzy pytania ważą najmocniej: kiedy ząb był leczony kanałowo, czy dolegliwość wraca zawsze w tym samym miejscu i czy dziąsło przy nim kiedykolwiek puchło albo sączyło. Przy pionowym złamaniu odpowiedzi układają się w powtarzalny wzór: leczenie sprzed kilku lat, ból wracający punktowo, dziąsło z historią.

Izolowana głęboka kieszonka przy jednym zębie po leczeniu kanałowym wymaga sprawdzenia całego obwodu sondą, zanim ktokolwiek zacznie leczyć ją jako problem przyzębia. Narastający obrzęk twarzy z gorączką albo z trudnością w połykaniu jest wskazaniem do pilnej wizyty tego samego dnia, niezależnie od wcześniejszego rozpoznania.

Czytaj dalej

Informacja o charakterze treści i odpowiedzialności

Artykuł ma charakter informacyjno-edukacyjny i nie stanowi porady medycznej, diagnozy ani zalecenia terapeutycznego — nie zastępuje konsultacji ze specjalistą. Jeśli odczuwasz dolegliwości, masz wątpliwości albo stoisz przed decyzją dotyczącą leczenia, skonsultuj się z lekarzem dentystą. Opisane metody i przytoczone dane mają charakter ogólny. Wyniki badań naukowych odnoszą się do populacji, a nie do konkretnego pacjenta. Przebieg oraz rezultat terapii zależą od indywidualnej sytuacji klinicznej i mogą się różnić u poszczególnych pacjentów. Żadna informacja zawarta w artykule nie stanowi gwarancji efektu. Treść przygotowano z należytą starannością, na podstawie ogólnodostępnej wiedzy medycznej oraz publikacji naukowych wskazanych w sekcji Źródła. Nie zalecamy podejmowania ani zaniechania jakichkolwiek działań dotyczących zdrowia wyłącznie na podstawie treści tego artykułu, bez uprzedniej konsultacji z lekarzem.

Źródła

Źródło 1

Linki: https://doi.org/10.1111/iej.14186https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39840523/

Opis: Patel S, Teng PH, Liao WC, Davis MC, Fidler A, Haupt F, Fabiani C, Ordinola Zapata R, Bose R. „Position statement on longitudinal cracks and fractures of teeth.” International Endodontic Journal. 2025;58(3):379-390.

Źródło 2

Linki: https://doi.org/10.1111/iej.13737https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35338655/

Opis: Patel S, Bhuva B, Bose R. „Present status and future directions: vertical root fractures in root filled teeth.” International Endodontic Journal. 2022;55(Suppl 3):804-826.

Źródło 3

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2023.06.004https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37307871/

Opis: Haupt F, Wiegand A, Kanzow P. „Risk Factors for and Clinical Presentations Indicative of Vertical Root Fracture in Endodontically Treated Teeth: A Systematic Review and Meta-analysis.” Journal of Endodontics. 2023;49(8):940-952.

Źródło 4

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2025.07.020https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/40769327/

Opis: Promchouy P, Chotvorrarak K, Osiri S. „Prevalence of Vertical Root Fractures in Root Filled Teeth and Their Clinical and Radiographic Risk Factors: A Modern Case-Control Analysis Based on Surgical Diagnosis.” Journal of Endodontics. 2026;52(1):68-78.

Źródło 5

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2021.04.022https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33984375/

Opis: PradeepKumar AR, Shemesh H, Nivedhitha MS, Hashir MMJ, Arockiam S, Uma Maheswari TN, Natanasabapathy V. „Diagnosis of Vertical Root Fractures by Cone-beam Computed Tomography in Root-filled Teeth with Confirmation by Direct Visualization: A Systematic Review and Meta-Analysis.” Journal of Endodontics. 2021;47(8):1198-1214.

Źródło 6

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2023.08.018https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/37660764/

Opis: Lee K, Ahlowalia M, Perez Alfayate R, Patel S, Foschi F. „Prevalence of and Factors Associated With Vertical Root Fracture in a Japanese Population: An Observational Study on Teeth With Isolated Periodontal Probing Depth.” Journal of Endodontics. 2023;49(12):1617-1624.

Źródło 7

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2023.12.002https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38141831/

Opis: Kim DH, Tawil PZ, Albouy JP, Duqum I. „Retrospective Assessment of Endodontically Treated Teeth Replaced by Dental Implants.” Journal of Endodontics. 2024;50(3):310-315.

Źródło 8

Linki: https://doi.org/10.1016/j.joen.2025.05.004https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/40374035/

Opis: Ran S, Wang Q, Wang J, Huang J, Zhou W, Zhang P, Yuan K, Cheng Y, Gu S, Zhu J, Huang Z. „Diagnosis of In Vivo Vertical Root Fracture in Endodontically Treated Teeth Using Machine Learning Techniques.” Journal of Endodontics. 2025;51(10):1393-1404.

Źródło 9

Linki: https://doi.org/10.1016/j.jdent.2023.104424https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/36657703/

Opis: Chen S, Arola D, Ricucci D, Bergeron BE, Branton JA, Gu LS, Tay FR. „Biomechanical perspectives on dentine cracks and fractures: Implications in their clinical management.” Journal of Dentistry. 2023;130:104424.

Źródło 10

Linki: https://doi.org/10.1111/aej.12923https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39891472/

Opis: Corbella S, Taschieri S, Tsesis I, Goldberger T, Francetti L, Rosen E. „The Efficacy of Surgical Techniques for the Management of Confirmed Vertical Root Fractures: A Systematic Review.” Australian Endodontic Journal. 2025;51(1):218-229.

Chcesz umówić wizytę?
Zostaw swój numer telefonu, a my oddzwonimy do Ciebie